| Pola Elizejskie |
|
Krzyk i strach Wybuch, groźny śmiech Pozbawiony następnych lat Smutny człowiek walczy wręcz. Blada twarz, w ręku miecz Naprzeciw wróg, walcz, płynie krew Cichy szept, śmiech, śmierć. Młody bóg. Cios za ciosem, krwawy ślad Proch w proch, piach w piach Moja ręka dzierży miecz Rany, krew Wroga zniszczyć to mój cel Wroga śmierć Czas już iść na śmierć!!! Czas już zginąć, czas już zgnieść Całe zło, błękitną krew To jest świat, pełen zła Miecze kują, zbroje też Weź swój topór, zetnij łeb Zabij wroga, stęp swój miecz Nadszedł ten wielki dzień Zginął każdy sprawca zła Nadszedł teraz nowy świat Żyjesz ty, żyję ja Wolny kraj, koniec zła Więcej żaden miecz nie ugodzi mnie. |
| « poprzedni artykuł |
|---|